UWAGA!!! Absolwenci i uczniowie, wykaz egzaminów z kwalifikacji w sesji styczeń-luty 2019 r. znajduje się już na stronie w zakładcze Społeczność szkolna/Słuchacz (lub Uczeń)/Egzamin zawodowy →  →  →  Gimnazjalisto!!! →  →  → Zapraszamy do Naszej Szkoły       Prosimy o zapoznanie się z informacjami dotyczącymi IV LO dla Dorosłych i Kwalifikacyjnych kursów zawodowych.


Z początkiem nowego roku szkolnego klasy pierwsze, nieco nieśmiałe i lekko nieporadne w nowym otoczeniu wzięły udział w imprezie zwanej wyjazdem integracyjnym.

W ogólnym założeniu chodzi o lepsze wzajemne poznanie się, także nauczycieli w tak zwanym kontekście pozaszkolnym. Impreza doszła do skutku w dniach od 1 do 2 października. Zazwyczaj pojedyncze klasy wymykały się dyskretnie ze szkoły w plener i tam realizowały program. W tym roku jednak nie były to dwie, trzy grupy lecz była to impreza masowa w dobrym tego słowa znaczeniu. Ruszyły wszystkie klasy pierwsze jak jeden mąż. Aż trzy duże autokary były potrzebne by przetransportować całość do Bukowiny Tatrzańskiej, miejsca pobytu o nazwie „Stasinda” – gdzie kwatery jak i wyżywienie okazały się być wyborne.

Po krótkiej podróży, autokary wiozące brać szkolną zatrzymały się na parkingu, gdzie przewodnicy górscy poprowadzili grupy szlakiem pod górę ku Rusinowej Polanie. Jedni szli szparko i dziarsko, inni dostojnie i z powagą a jeszcze inni kazali czekać na siebie wywołując niepokój czy aby wiedzą gdzie mają dojść. Plenery znakomite, humory i kondycja też niczego sobie a droga powrotna w dół to fraszka. Po dotarciu do ośrodka, rozlokowaniu się i spożyciu obiadu wszyscy mogli zażyć relaksu tak niezbędnego po wcześniejszym wysiłku. I chociaż zapoznanie, integracja, rozpoznanie, etc. występowały już na etapie pieszym to dopiero wieczorem przy kiełbasce pieczonej nad ucywilizowanym ogniskiem pokazały klasy na co je stać. Prezentacje przybrały różnorakie formy od musztry zorganizowanej przez militarystę hobbystę, po utwór zagrany na saksofonie wzbudzający aplauz widowni. Spożywanie kiełbasek przerodziło się z czasem w niezobowiązującą dyskotekę w trakcie której widać było jasno że przedpołudniowa wycieczka nie była zbyt męczącą. Gdy noc zapadła cicha i rześka uczestnicy ułożyli swe główki umęczone na poduszkach pogrążając się w objęciach Morfeusza, ale nie byłaby to wycieczka szkolna gdyby kilku zapaleńców nie podjęło próby dyskretnego złożenia sąsiedzkiej wizyty. Czujność kadry uniemożliwiła usiłowania nocnej wycieczki,tak niezbędnej formy niewinnego figla w czasie wyjazdu. Niestety pogoda położyła kres ciekawym planom i ambitnym zamierzeniom dnia następnego zmuszając uczestników do spokojnych spacerów po zadżdżonym Zakopanem. Jednak nikt nie upadł na duchu i w dobrych humorach wróciliśmy do naszej Szkoły.

 

 Galeria

 

 

Kalendarz roku ZSIŚiM